niedziela, 3 grudnia 2017

Polinezja z Vaianą




W naszej kolejnej podróży palcem po mapie dotarliśmy do wysp Polinezji.

Najpierw należało zlokalizować dokładnie cel podroży, co nie było łatwe biorąc pod uwagę liczne archipelagi rozsiane po Pacyfiku, które wchodzą w jej skład.



Z pomocą map zlokalizowaliśmy państwa wchodzące w skład Polinezji, tj. Kiribati, Tonga, Samoa Zachodnie i Tuvalu.


Ponieważ flaga Tonga z naszego zestawu flag gdzieś zaginęła, to należało ją domalować. 


W zdobywaniu wiedzy o Polinezji pomagała nam seria "Wielki Rajd dookoła świata" - etap 21 i 22.






Niezmiernie ciekawe okazały się informacje na temat wulkanów, o których już wcześniej rozmawialiśmy i symulowaliśmy erupcję przy okazji urodzinowej gry o Włoszech. 


Fragment Polinezji, a właściwie Wyspy Wielkanocnej oglądaliśmy kiedyś przy okazji odwiedzin w Parku Miniatur w Inwałdzie.



Naszą przewodniczką po Polinezji była Vaiana z filmu Disneya "Vaiana: skarb oceanu".



Najpierw były więc kolorowanki z Vaianą, a później rysowanie bohaterki filmu.




Na koniec oglądaliśmy różne rodzaje tańców polinezyjskich i uczyliśmy się tańczyć tradycyjny taniec hawajski - hula :)


Piosenka Vaiany "Pół kroku stąd" stała się hitem tego warsztatu.



Wpis w ramach projektu Mali Podróżnicy  POLINEZJA


środa, 15 listopada 2017

Sztuka meksykańska z Fridą Kahlo



Przygodę ze sztuką meksykańską rozpoczęliśmy od warsztatów z panią Justyną Styszyńską, autorką książki "Frida Kahlo" z serii "Idol".


Książka w przystępny dla dzieci sposób przybliża życie i twórczość malarki.


Zawiera nie tylko informacje biograficzne i ciekawostki z życia artystki, ale też liczne zadania i zagadki dla młodych czytelników.


W trakcie spotkania pani Justyna mówiła w jaki sposób Frida przedstawiała siebie na obrazach, o tym że warto między innymi zwrócić uwagę na jej neutralny wyraz twarzy, bez żadnych emocji, które były przekazywane w inny sposób.


Opowiadała też o warsztacie artystki i jej trudnym życiu naznaczonym chorobą.


Po części teoretycznej należało wzorem malarki spróbować przygotować swój autoportret.


Dzieci nawzajem odrysowały swoje sylwetki i miały się zastanowić jak siebie widzą i jak inaczej niż mimiką twarzy przekazać widzowi jakieś przesłanie.


Korzystano z papieru pakunkowego oraz pisaków i farb.




Jeszcze kilka pociągnięć pędzlem ...


... i autoportret gotowy :)


Dalsza część zabawy odbywała się już w domu na bazie zadań z książki.


Powstała między innymi galeria  z dziełami Fridy Kahlo, z własnym wkładem artystycznym.




Podziwialiśmy stroje malarki i ubieraliśmy manekiny przy pomocy naklejek .



Kolejnym zadaniem było umeblowanie pracowni Fridy i Diego Rivery.


Posiadali oni osobne domy połączone przejściem i każde z nich miało swoją pracownię dostosowaną do własnych potrzeb i charakteru, którym się bardzo różnili.


Książka zawiera wiele interesujących ćwiczeń i dawkę wiedzy nie tylko o malarce, ale także ogólnie o warsztacie pracy malarza.

Styczność z innym rodzajem sztuki meksykańskiej mieliśmy podczas jesiennego pikniku z udziałem wolontariuszy z Fundacji Kultura Meksykańska.


Wykonanie amuletu w specjalny, tradycyjny sposób amuletu zaczynamy od wybrania osoby dla której przeznaczony jest amulet.


Następnie przy każdym pełnym nawinięciu (po kwadracie) należy pomyśleć o tym, czego się życzy tej osobie.


Dobierane kolory także mają znaczenie, każdy z nich jest odpowiedzialny za inny żywioł, uczucie.


Gotowe amulety, pełne dobrych życzeń, mają chronić właściciela.

Na innych warsztatach, z Meksykiem w tle, wykonywaliśmy grzechotki w stylu maraksów. 


Wypełnione ryżem plastikowe pudełko zostało udekorowane bibułą w radosnych, żywych kolorach. 


Przygotowaliśmy także meksykańskie sombrero.


Z plastikowej miseczki powstał trzon kapelusza, a rondo z papieru pakunkowego.


Następnie sombrero należało ozdobić bibułą.


Nie mieliśmy czasu na bardziej pracochłonne dekorowanie, ale efekt i tak był przyjemny.



Viva el Mexico!

 
 

Wpis powstał w ramach projektu "Bliżej sztuki"
 



Wpis w ramach projektu Mali Podróżnicy  MEKSYK


niedziela, 12 listopada 2017

Słowiańszczyzna i folklor - poznajemy dzieła Zofii Stryjeńskiej



W ramach cyklu warsztatów dla dzieci o sztuce i architekturze współczesnej, organizowanych przez "Henryk Fundacja" w Henryk Gallery w Krakowie, poznawaliśmy motywy folklorystyczne oraz wpływ folkloru i słowiańszczyzny na twórczość Zofii Stryjeńskiej.

Ciekawa, żywa kolorystyka znajdowała odzwierciedlenie w pracach artystki, która nie tylko malowała, ale także projektowała scenografię, kostiumy i zajmowała się sztuką użytkową.

Na poniższej pracy nie widać tych żywych kolorów, ale to tylko przekłamanie projektora - oryginał ma bardzo radosne barwy.


Poznawaliśmy też dzieła współczesnej artystki, Pauliny Ołowskiej, która na ostatnim biennale w Berlinie zaprezentowała swoje czarno-białe kopie obrazów Stryjeńskiej z lat 20. i 30. oraz wykonaną przestrzenną aranżację z oryginałów i kopii.

Prace artystek miały stanowić inspirację do własnej twórczości młodych adeptów sztuki.


Najpierw na papierze powstawały szkice do szablonu. Detale należało rysować odpowiednia metodą tak, aby nie było problemów przy późniejszym malowaniu różnymi kolorami.


Szablon z papieru został przerysowany na folię, a następnie powycinany od wewnątrz.


Tak przygotowany foliowy szablon, przeniesiony na lniany materiał, umożliwiał powielanie wybranego motywu pozostawiając możliwość modyfikacji kolorów.


Gotowe, wysuszone suszarką dzieło można było zabrać ze sobą, by w domu kontynuować dalszą pracę.

Pojawiło się kilka różnych pomysłów na wykorzystanie obrazków, ostatecznie zapadła decyzja, by uszyć praktyczną torbę.


Materiału wystarczyło idealnie, ale przy krojeniu i zszywaniu grubego płótna konieczna była pomoc dorosłego.


Końcowy efekt bardzo nam się podobał. Własnoręczne wykonanie niepowtarzalnej torby z ciekawym zdobieniem, to duża satysfakcja i przyjemne połączenie edukacji plastycznej ze sztuką użytkową.

 

 
Wpis powstał w ramach projektu "Bliżej sztuki"